Sztuka rozmawiania z dzieckiem i jego emocjami

Dziecko, jak i dorosły ma prawo być wkurzone, kiedy coś mu nie wychodzi, kiedy dorośli nie pozwalają na coś, albo nie będzie miało czegoś na już.

Każdy z nas sam chodzi zdenerwowany, gdy się coś wali, gdy ma swoje problemy, albo ma z czymś po górę. Dzieci mają takie same emocje jak my, tylko że one nie wiedzą jak sobie z nimi poradzić, szczególnie kiedy są małe. Reagują przeróżnie i trzeba im dać czas na odreagowywanie. Muszą w jakiś sposób wyrazić swoje emocje. Jedne dzieciaki będą płakały, inne będą tupały nogami, zanosiły się z płaczu (tutaj trzeba pomóc się dziecku szybciej się uspokoić), czasem mogą być agresywne, ale na bicie nie wolno się godzić. Taki mały człowiek w swojej głowie musi poukładać sobie całe mnóstwo rzeczy i sam czasem nie rozumie siebie.

Rodzic musi zrozumieć, że dziecko ma prawo do tego, aby być złe, ma prawo wyrażać to, co czuje Rolą opiekuna jest pokazanie mu jak ma sobie radzić z emocjami  i to dziecko ma wiedzieć, że z każdym problemem może przyjść i otrzyma pomoc.

Jak rozmawiać z małym dzieckiem, które jest złe:

– należy kucnąć, po to, aby być na tym samym poziomie co nasze dziecko i je przytulić, a to czy będzie to zaraz, czy trochę później to zależy od sytuacji;

– kiedy dziecko chce nas uderzyć nie oddajemy mu, a łapiemy za rękę i mówimy stanowczo, że nie wolno nas bić, bo to sprawia nam ból. Nie łapiemy tak ręki, żeby dziecku odcisnęły się nasze palce na skórze, a tylko uniemożliwiamy mu uderzenie nas;

– dajemy czas dziecku na to, aby się uspokoiło samo na tyle, aby dało się mu coś wytłumaczyć;

– kiedy dziecko jest już spokojne możemy zapytać się, czy już możemy porozmawiać i wtedy po prostu mówimy, że rozumiem, że jesteś zły/zła, ale nie kupię Ci tej zabawki teraz, bo…, lub mówimy, że rozumiem, że jesteś na mnie zły/zła, bo zabraniam Ci wejść na cos wysokiego, ale jak coś by Ci się stało, to bardzo bym się martwiła/martwił i trzeba by jechać do lekarza, itp…

Czego nie wolno robić:

nie stój nad dzieckiem i na nie krzycz. Postaw się w roli pracownika, który został wezwany do szefa i to Ty sobie siedzisz a szef nad Tobą stoi i krzyczy. Podoba Ci się taka wizja? W momencie, w którym Ty krzyczysz na dziecko to ono ma podobne odczucia do Twoich, kiedy przeczytałeś/przeczytałaś wcześniejsze zdanie o sobie i szefie;

nie odpowiadaj złością na złość. Twoje dziecko będzie głośno płakać, tupać nogami krzyczeć głośno „nie”, ale to Ty masz mieć nerwy na wodzy i pomóc się mu wyciszyć. Kiedy dwoje ludzi się wydziera się na siebie nigdy nie wyjdzie z tego nic dobrego i żadna strona nie zostanie zrozumiana;

nie pozostawiaj dziecka, które jest złe samemu sobie, postaraj się mu pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *