Pomocy, muszę uczesać włosy

Każdy z rodziców, który musiał rozczesywać splątane włosy swojej pociechy ma mniej więcej ten sam obraz przed oczami- dziecko krzyczy, ucieka głową na wszystkie strony, jakie tylko są na świecie, zasłania dłońmi włosy, albo ucieka ile siły w nogach. Dla mnie nie jest to takie dziwne, ponieważ to je boli i ciągnie i zamiast czegoś, co jest całkiem fajne mamy w głowie naszej pociechy prosty komunikat „znowu będzie mnie bolało, będzie mnie szarpać”.

Moje sposoby na to jak uniknąć tego problemu:

  1. Olejek do włosów

Ja mam akurat taki jak na zdjęciu i z powodzeniem stosuje go u siebie jak i córki. Pomaga mi on i z rozczesywaniem włosów po myciu jak i po spaniu. Włosy znacznie łatwiej się rozczesują i nie ma u naszej pociechy tego złego skojarzenia. Możesz równie dobrze kupić inny olejek i także się wam sprawdzi, ważne tylko żeby był to olejek, a nie coś rozwodnionego z olejkiem.

UWAGA: olejek nie rozprowadzajcie od samych cebulek, nałóżcie go na końcówki i możecie delikatnie przeczesać.

  1. Szczotka

Szczotka zawsze będzie lepszym pomysłem, jeśli chodzi o włosy, które mają tendencję do plątania się. Grzebień zawsze mocniej szarpie włosy i tylko się dłużej umęczymy a nie o to nam przecież chodzi.

Ja mam taką szczotkę jak na zdjęciu i ona bardzo szybko potrafi rozczesać włosy mojego dziecka i tak ich nie wyszarpie. Można zastosować również normalną szczotkę, choć ta jak dla mnie mniej szarpie włosy i sprawniej wszystko idzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *